Co do Picia Zamiast Kawy z Masłem, Żeby Było z Masłem

Pod koniec ubiegłego roku zrobiłem sobie 2 miesięczny urlop od kawy. Przeżyłem. Pisałem o tym tutaj. Wtedy, gdy napisałem o tym na blogu, byłem po 30 dniach kawowego postu, ale przeciągnąłem to do 2 miesięcy. Nie mogłem jednak zrezygnować również z masła, bo wtedy chyba bym już nie przeżył (z jednoczesnej tęsknoty do kawy i masła), więc musiałem wymyślić jakiś zastępnik mojego ukochanego eliksiru (kawy z masłem), żeby nie zwiększać stresu. Albo brak kawy, a jest masło, albo odwrotnie. Broń Boże jednak ani tego, ani tego! Zacząłem pić… kakao z masłem.

Kakao ma dużo właściwości zdrowotnych. Nie będę jednak o nich pisał. Jest o tym już dużo napisane w różnych miejscach na Internecie.

Skład kakao z masłem, które piłem przez te 2 miesiące, 2 razy dziennie, był następujący: kakao, masło, masło kokosowe, gorąca woda. I to wszystko dobrze zmiksowane blenderem. Napój ten mi dobrze służył, nie powiem, nawet przestałem tęsknić za kawą. Pisałem o tym tutaj. Jednak stara miłość nie rdzewieje i po 2 miesiącach kawowego postu, wróciłem do kawy z masłem po dzień dzisiejszy. Prawdopodobnie jednak będę robił sobie raz w roku takie miesięczne odpoczynki od kawy i pił kakao z masłem.

Jakie kakao? Na pewno nie jakieś dziwne miksy z dziwnymi składnikami, jak cukier itd. Kakao musi być naturalne, gorzkie. Tu też ważna rzecz, trochę postraszę :). Kakao jak i kawa może zawierać i zazwyczaj ponoć zawiera – zgodnie z tym co mówi guru kawy z masłem Dave Asprey – mykotoksyny. To takie toksyny powstające z pleśni. Bardzo niekorzystne dla ciała. Samo słowo „toksyna” już dużo mówi. Co więc zrobić? Ja mam ułatwione zadanie, bo kupuję kakao od niego, a on ma świra na punkcie pleśni i sprawdza swoje produkty na ich zawartość. Nikt nie będzie jednak kupował z Polski takiego kakao z USA. Być może dobrze jest po prostu przetestować na sobie. Jeżeli czujemy się po takim kakao źle, trzeba szukać dalej. Jeżeli dobrze, takie kakao powinno być OK. Za bardzo to uprościłem, ale nie znam w tej chwili innego sposobu.

Ile kakao? Ja dawałem około łyżeczkę z górą na półlitrowy kubek. Jak ktoś chce może oczywiście dawać więcej.

Masło… wiadomo, najlepsze od krów pasących się na trawie. Ja dawałem 1/4 kostki, to jest około 57 gram. Jeżeli ktoś zaczyna pić kawę, czy kakao z masłem, polecam jednak zacząć od mniejszych dawek np. 1/8 kostki masła.

Dalej, masło kokosowe. Co to jest? To po prostu bardzo dobrze zmielone wiórka kokosowe, tak dobrze, że mają postać pasty w temperaturze pokojowej, nie czuć grudek. Jest to bardzo smaczne. Dlaczego je dodawałem? Początkowo chciałem robić kakao na mleku kokosowym. Ale te mleka kokosowe, które są gotowe w sprzedaży, zazwyczaj zawierają dodatkowo różne dziwactwa, więc nie chciałem czegoś takiego. Myślałem o tym, żeby samemu sobie robić takie mleko, ale nie chciałem za bardzo tracić czasu na tym. I dowiedziałem się wtedy, że jest coś takiego, jak masło kokosowe i w sumie z niego można robić mleko. Po prostu daje się np. łyżkę stołową takiego masła, zalewa wodą, miksuje i ma się mleko kokosowe. Dodatkowo plus jest taki, że takie masło nie trzeba trzymać w lodówce. Minus, jest zazwyczaj drogie. Można też robić samemu, gdy ma się bardzo dobry blender. Przepisy na to są w Internecie.

Jeżeli ktoś nie ma dostępu do masła kokosowego, nie chce robić samemu, można użyć dobrej jakości gotowe mleko kokosowe. Albo nie używać wcale. Wtedy kakao będzie tylko na wodzie z dodatkiem masła.

Nie polecam robienia takiego kakao na mleku krowim.

Ważna rzecz, czy to w przypadku kawy z masłem, czy kakao z masłem – nie słodzić! Cukier do takiej ilości zdrowych tłuszczy, jedynie popsuje cały efekt. Można stosować np. Stewię. A najlepiej po prostu w ogóle nie słodzić.

Aha. Ja jeszcze dodawałem łyżkę stołową oleju MCT. Można też dodawać olej kokosowy. Ostatnio zresztą rezygnuję powoli z oleju MCT i zaczynam dodawać olej kokosowy. Powracam do tego, co w 100% naturalne. A przede wszystkim chcę jeść więcej kwasu laurynowego, którego olej kokosowy ma bardzo dużo. Natomiast olej MCT, którego używam, nie ma niestety tego kwasu tłuszczowego.

Wszystko to po dodaniu do siebie miksuje się dobrze blenderem. To ważne. Zauważyłem, że im bardziej zblenduję, tym jest to smaczniejsze.

Taki napój piłem przez 2 miesiące, 2 razy dziennie zamiast kawy. Czułem podobny jak przy kawie kop energetyczny z rana. Nie czułem też głodu, jadłem zazwyczaj raz dziennie.