Kawa… Zdrowsza z Masłem – Wrażenia Po 2 Latach Picia Jej

Niedługo miną 2 lata odkąd zacząłem pić kawę z masłem, znaną w Internecie jako Bulletproof Coffee.

Jakiś czas temu napisałem o niej w jednym z wpisów na tym blogu. Dokładnie tutaj: http://przekraczajgranice.pl/kawa-zdrowsza-z-maslem/.

Powiem szczerze, po praktycznie 2 latach picia jej, jestem bardzo zadowolony, że dowiedziałem się o niej i że zacząłem ją pić.

Wypijam taką kawę najpierw około 6 rano. Dodaję 1/4 kostki masła, to jest około 57 gram. Dodatkowo dodaję 2 łyżki stołowe oleju MCT. Dobrze to miksuję. Nie słodzę. Jakiś czas temu dodawałem Stewię, ale w pewnym momencie przestałem i taka niesłodzona kawa najbardziej mi smakuje i lepiej się po niej czuję. Dzięki tej kawie przez kilka godzin mam dużo energii i nie czuję w ogóle głodu. Mój pierwszy posiłek robię dopiero około południa. Jest on zazwyczaj mały – najczęściej migdały i orzechy włoskie albo awokado.

Drugą kawę, już bez oleju MCT, tylko z masłem, wypijam po 16. Większy posiłek – i ostatni – robię dopiero około 18-19. Czyli zazwyczaj oprócz 2 kaw z masłem, robię 2 posiłki. I tak praktycznie robię przez 2 lata.

Po tych 2 latach zauważyłem, że nie każda kawa była dla mnie dobra. Po pewnych kawach czułem się źle. Kupowałem wtedy kolejną i testowałem.

Mój sposób na sprawdzenie kawy jest taki, że zaparzam czarną kawę, to jest bez dodatków typu cukier, słodziki, mleko, masło itd. i piję taką kawę. Jeżeli mi smakuje, jeżeli nie czuję goryczy, jeżeli nie czuję potem nieprzyjemnych symptomów w brzuchu, taka kawa jest dobra. Dopiero potem, jak sprawdzę taką kawę, dodaję masło i olej MCT. Tak robiłem kiedyś. Teraz kupuję od dłuższego czasu kawę Upgraded Coffee, którą sprzedaje Dave Asprey (http://www.bulletproofexec.com/), to jest człowiek, od którego dowiedziałem się o kawie z masłem. Ta kawa działa na mnie najlepiej z tych, które przetestowałem.

Kupuję duże opakowanie tej kawy (5lbs, to jest około 2,3 kg), dzielę na tygodniowe porcje, pakuję próżniowo i trzymam to w zamrażalce. Jedno takie duże opakowanie starcza mi na okolo 2 miesiące.

Inaczej teraz miksuję taką kawę. Innym urządzeniem, które lepiej miksuje i kawa potem jest smaczniejsza.

Kawę dalej zaparzam moim ulubionym przyrządem – Aeropress’em.

 

 

Jakie zauważyłem plusy przez 2 lata picia tej kawy?

  • smakuje mi bardziej niż kawa np. z mlekiem,
  • nie mam problemu ze wstawaniem rano, bo wiem, że dzień rozpocznę od kawy z masłem, którą uwielbiam,
  • mam kilka godzin dużo energii,
  • przez kilka godzin nie czuję głodu, nie wpadam więc w pułapkę, że jak czuję głód, jem cokolwiek, aby tylko przestać czuć głód, kiedyś np. jadałem różne słodkie rzeczy, bułki itd., teraz bardziej świadomie potrafię wybierać, co chcę jeść, żeby to było odżywcze i wartościowe,
  • mam spokój ze śniadaniem, nie muszę zastanawiać się, co zjeść na śniadanie, zawsze mam to samo – kawę z masłem,
  • dzięki kawie z masłem schudłem i cały czas moja waga jest optymalna.

Na początek polecam dodawać mniejsze ilości masła do kawy. Np. 1/8 kostki lub mniej. Po tygodniu można stopniowo zwiększąć. Organizm musi przyzwyczaić się do trawienia większych ilości tłuszczy.

Polecam również, jeżeli się pije taką kawę, przejść na sposób odżywiania, w którym je się dużo zdrowych tłuszczy, mniej białek i najmniej węglowodanów. Być może nie na każdego taka dieta podziała dobrze. Coraz więcej jest jednak informacji, że taki sposób odżywiania, gdzie się je dużo zdrowych tłuszczy, mniej białek i najmniej węglowodanów, najkorzystniej działa na organizm. Na mnie działa najlepiej z tych diet, które przetestowałem.

Zauważyłem też, że jak zjem pieczywo danego dnia, czy coś słodkiego, to organizm rozstraja się i kawa z masłem jest gorzej trawiona. Z tego powodu unikam praktycznie całkowicie pieczywa, cukru, słodkich owoców itd.

W tej chwili oprócz tego, że nie czuję głodu prawie przez cały dzień, nie czuję również potrzeby, żeby pić więcej niż 2 kawy dziennie. Przed pojawieniem się w moim życiu kawy z masłem, bywało, że wypijałem dziennie nawet 6-7 kaw. Duża dawka kofeiny. Teraz w ogóle nie ciągnie mnie do tego, żeby wypić kolejną kawę. Dwie wystarczają całkowicie.