Kawa… Zdrowsza z Masłem

Kawa z masłem

Eksperymentowałem z różnymi kawami. Z mlekiem krowim. Bez mleka. Espresso. Z mlekiem kokosowym. Z mlekiem sojowym, ryżowym. I tak dalej. Jak na razie, najlepiej służy mi kawa… z masłem. Tak, z masłem :) .

Odkąd zacząłem pić kawę z masłem, raptownie zacząłem chudnąć. Ważyłem 90 kg. Miałem nadwagi przynajmniej z 10 kg. W ciągu około 2 miesięcy schudłem 10 kg. I do niczego się nie zmuszałem. Zacząłem po prostu pić kawę z masłem na śniadanie. Na początku oprócz kawy coś tam jadłem rano, ale gdzieś po 3 dniach, nie miałem już ochoty na nic. Moim śniadaniem od tamtej pory stała się po dziś dzień kawa z masłem. Z dnia na dzień zaczął mijać mi głód w ciągu dnia. Nie czułem głodu aż do wieczora! Nawet wieczorem nie czułem głodu, po prostu jadłem coś obfitszego, bo wiedziałem, że muszę. Przed południem zjadałem czasami trochę orzechów włoskich. Na lunch najczęściej litr kefiru, czasami serek z koziego mleka. I tyle. Jednak nie robiłem tego, bo byłem głodny. Po prostu, jadłem to, żeby dostarczyć organizmowi czegoś wartościowego. Tyle. Całkowicie inne intencje! Nie je się, bo jest się głodnym. Je się, żeby dostarczyć organizmowi wartościowych rzeczy. Często nic nie jadłem cały dzień. Dopiero wieczorem (19-20) jadłem obfity posiłek. Obecnie waga mi się ustabilizowała. Myślę, że mam teraz właściwą.

Oprócz zmniejszenia wagi i zniknięcia głodu, taka kawa daje mi rano duży zastrzyk energii. Czuję dużo większego kopa energetycznego niż po kawie z mlekiem.

Na początku taka kawa wydawała mi się bardzo tłusta, ale po paru dniach przyzwyczaiłem się, i prawdę mówiąc, dzień bez kawy z masłem rano jest dla mnie dniem straconym :). Jednym z powodów, że uwielbiam teraz wstawać rano, jest właśnie kawa z masłem. Inny powód to zimny prysznic, ale o tym innym razem :) .

O kawie z masłem po raz pierwszy dowiedziałem się z tej strony Recipe: How to Make Your Coffee Bulletproof…And Your Morning Too. A o tym, że masło jest bardzo zdrowe z tej This Vilified Daily Food Slashes Heart Attack Risk in Half…. Jednak nie każda kawa jest dobra, i nie każde masło. Przed tym jednak nim napiszę, jaka kawa jest dobra i jakie masło, podam dla niecierpliwych przepis na taką kawę w skrócie. Potem będzie troszeczkę bardziej szczegółowa wersja.

Przepis w skrócie. Parzymy kawę, ile chcemy, np. jeden kubek. Wrzucamy 1/4 kostki masła do kubka. Wrzucamy coś do osłodzenia, jeżeli tego potrzebujemy. Ja stosuję Stewię, albo ostatnio coraz częściej nic. Miksujemy to. Tyle.

Teraz dokładniej.

Co potrzebujemy? Kawę, najlepiej ziarnistą. Rozpuszczalna, bezkofeinowa odpadają. Gotowa zmielona ze sklepu może być, ja jednak preferuję mielenie ziaren kawy za każdym razem, przed każdą kawą. Jaka kawa? Jaka jest najzdrowsza? Tu chyba trzeba na wyczucie. Jak nasz organizm reaguje. Mi bardzo dobrze służy kawa z Hawajów, tzw. 100% Kona Coffee. Taka kawa to ponoć jedna z najdroższych i najlepszych kaw na świecie. Znak „100% Kona Coffee” producenci kawy mogą umieszczać jedynie na kawach w 100% uprawianych w okręgu Kona na Wielkiej Wyspie na Hawajach. Gleba jest tam powulkaniczna, pełna minerałów, więc może to decyduje o wyjątkowości tej kawy.

 

Potrzebujemy również masło. Idealne jest wtedy, gdy zrobione jest z mleka od krów, które karmiono trawą. Ja kupuję irlandzkie Kerrygold. W Polsce prawdopodobnie też to masło jest dostępne. Jest ich polska strona http://www.kerrygold.pl/. Oczywiście ma być niesolone, chyba, że ktoś lubi soloną kawę ;) . Nie może być to margaryna, ani żadna mieszanka margaryny z masłem. Nie wiem, jak sytuacja wygląda z polskimi masłami. Czy krowy, od których pochodziło mleko, były karmione trawą, czy nie.

 

 

A tutaj mój zapas masła Kerrygold na prawie 3 miesiące :) .

 

 

Potrzebujemy też jakieś urządzenie do zaparzania kawy. W zależności od tego, jak będziemy przyrządzać kawę, wyjdzie mniej zdrowa, lub bardziej. Lepszy jest taki sposób zaparzania kawy, gdy kawa jak najmniej przebywa w gorącej wodzie. Czyli najgorsze jest po prostu zalanie zmielonej kawy. Jest to też najprostsza metoda, nie wymagająca żadnych urządzeń. Trochę lepszy jest ekspres do kawy. Jeszcze lepsza jest maszyna do robienia espresso. Ja używam urządzenia z poniższego zdjęcia. Próbowałem różnych. Kawa z niego jest według mnie najsmaczniejsza. Kawa w tym urządzeniu ma kontakt z wodą tylko około 30 sekund, zalewa się ją nie wrzątkiem, ale gorącą wodą (najlepiej około 80 stopni Celsjusza) i wychodzi mocne, i smaczne espresso. Taka kawa jest mniej gorzka niż kawy zaparzone innymi znanymi mi metodami i ma mniejszą kwasowość.

 

 

I na koniec potrzebujemy jeszcze coś, żeby całość zmiksować. Ja używam urządzenia z poniższego zdjęcia.

 

 

Ok. Jeżeli mamy to wszystko, możemy zaczynać z kawą. Opiszę, jak to robię.

Mam swój ulubiony kubek ze Starbucks’a. Ma on pojemność ponad pół litra. Dokładnie 20 fl oz, czyli 0.59 litra.

 

Gotuję filtrowaną wodę. Odstawiam, żeby trochę schłodziła się. Tak do około 80 stopni Celsjusza. Następnie mielę kawę. Na taki kubek, gdzieś 4 łyżeczki ziaren kawy. Wkładam do kubka 1/4 kostki masła. Wsypuję zmieloną kawę do maszynki Aeropress. Zalewam gorącą wodą i robię espresso przy pomocy tej maszynki, prosto do tego kubka. Potem miksuję to i dolewam gorącą wodę do pełna. Potem jeszcze raz miksuję. Czasami do osłodzenia przed zmiksowaniem dodaję troszkę Stewii.

Życzę smacznego :) !

 

 

  • http://emotywator.pl Tomek

    Marcin,

    ludzie nie wiedzą co to Stewia – poprosimy o wpis.

    Przyznam się, że na różne rzeczy zwracam uwagę przy kupowaniu żywności. Raczej mam przeświadczenie, że staramy się (rodzinnie czyli żona i dzieci) zdrowo odżywiać. Jednak nigdy nie sprawdzałem, czy krowy są karmione trawą. Dzięki za to.

    Trzymam kciuki.

  • Agnieszka

    Marcin dzięki dziś robiłam piewszy raz, w smaku spoko jak mówiłes.Mam pytanie , a 2 razy dziennie mogę ją pić?
    Pozdrawiam

    • Marcin

      Chyba tak. Ja piłem raz na dzień, ale to głównie dlatego, że kawa z rana trzymała mnie cały dzień praktycznie. Rano piłem prawie pół litra kawy i dość mocnej. Teraz, jak robię mleko kokosowe z masłem, to czasami piję dwa razy dziennie. Czyli nie przejmowałbym się raczej ilością jedzonego masła, ale kofeiny.

  • Sebastian

    Nadal stosujesz kawe z maslem? Jak sie czujesz po dlugotrwalym stosowaniu?

    • Marcin

      Tak Sebastian. Już niedługo minie rok odkąd piję kawę z masłem. Miałem krótką przerwę, ale wtedy piłem mleko kokosowe z masłem. Jednak wróciłem znowu do kawy.

      Czuję się po takiej kawie bardzo dobrze. Ważna jest jakość kawy. Bo miałem momenty, gdy zacząłem się źle czuć po takiej kawie. Gdy zmieniłem na inną kawę, znowu zaczynałem się dobrze czuć.

      Teraz kupuję kawę ze strony, z której nauczyłem się o kawie z masłem. Kawa od nich jest rewelacyjna.

      Codziennie na śniadanie piję tylko kawę (około pół litra), z 1/4 kostki masła. Często po pracy piję kolejną.

      Po takiej kawie mam dużo więcej energii.

      Jeszcze do kawy oprócz masła dodaję teraz olej MCT.

  • Mietex

    Coś mnie dzisiaj natknęło i zrobiłem sobie kawę z masłem, tylko takie polskie 82 % -owe. Łyżeczkę czubatą masła. Nie wiadomo czy krowy pasły się na trawie ale kawa nadspodziewanie pyszna. Napar robiony był w kawiarce. Następnym razem spróbuję naparzyć z odrobiną cynamonu. O wrażeniach smakowych napiszę.

  • Paweł

    Gdzie w Polsce można dostać tę kawę??

  • Marcin

    Paweł, chodzi Ci o tę kawę Kona z Hawajów?

  • Paweł

    Bulletprof :)
    a jak nie można to jaką najlepszą polecisz??

  • Marcin

    Bulletproof, czyli Upgraded Coffee, tak? Tą, co sprzedaje ten facet – Dave Asprey – z tego artykułu, co link podałem?

    Kawa jest świetna. W Polsce raczej nikt nie sprzedaje, bo on to od niedawna ma. A i koszty byłyby na pewno bardzo duże. Tu w Stanach są duże w porównaniu z innymi kawami, ale coś za coś.

    Ja od jakiegoś czasu piję tylko tą Upgraded Coffee. I jest różnica duża czasami pomiędzy innymi kawami. Niedawno np. nie zamówiłem nowego opakowania i kupiłem 3 różne tańsze kawy, nawet organic, ale po 2 z nich miałem nieprzyjemne odczucia, np. lekki ból głowy, czy jakieś „zawirowania” w brzuchu.

    Ja sprawdzam tak, że robię sobie kawę czarną, bez mleka, bez cukru. Jeżeli jest smaczna, jeżeli nie czuję bólu głowy, wręcz przeciwnie, czuję się lepiej, jeżeli w brzuchu nie ma problemu z trawieniem itd., kawa nie jest kwaśna, to taka kawa jest ok. Dopiero potem do takiej kawy dodaję masło, olej MCT i miksuję.

    Drugi sposób, to zjedzenie ziaren kawy. Gdy kawa jest zła, czuć właśnie taki posmak kwaśny. Nie jest za dobra. Gdy kawa jest ok, wtedy ziarna są dobre.

    Myślę, że najlepiej eksperymentować. Ja czasami musiałem ze 3 różne kawy kupić, żeby znaleźć tą dobrą. Więc, 2 do wyrzucenia, albo dawałem komuś.

    I dobrze jest kupować kawy tzw. estate kawy. To są kawy pochodzące z jednej farmy w przeciwieństwie do innych kaw, które mogą pochodzić z 30 farm i są wymieszane.

  • Paweł

    Dokładnie. Chodzi mi o Aspreya. Ogladam podcasty Joe Rogana i on był jego gościem ostatnio. Bardzo polecam obejrzeć.
    Nie chodzi mi w sumie o smak kawy, a raczej o jej działanie. Mówił, że ta kawa wraz z masłem i MZT Oil daje niesamowite efekty w postaci zwiększenia energii nawet do 7h i nieprawdopodobne „skupienie”, którego nie można porównać z efektami normalnej kawy.
    Od momentu obejrzenia tego podcasta jestem zafascynowany całym tematem. Zresztą jak obejrzysz ten odcinek, to zrozumiesz o co mi chodzi :)

  • Marcin

    :) Od niego dowiedziałem się o kawie z masłem i w sumie już z około 2 lata na śniadanie wypijam tylko kawę z masłem, a od jakiegoś czasu dodaję też olej MCT.

    Tak, ta kawa daje niezłego kopa. Ale tu nie chodzi o to, że kawa sama. Możesz znaleźć tanią inna kawę. Bulletproof coffee oznacza, że ta kawa jest przede wszystkim z masłem i dodatkowo może być z olejem MCT, czy olejem kokosowym. Dlatego nazywa on ją Bulletproof.

    Tak, taka kawa, to jest z masłem, i olejem MCT, daje niezłego energetycznego kopa i długo nie chce się jeść. Ja teraz wypijam taką kawę rano przed 6, i do 12 nie czuję głodu, nawet czuję sytość i dużo energii. Około 12 coś zjadam małego, np. orzechy włoskie, migdały, czasami zupę. I potem znowu nic. I okolo 16 wypijam kolejną kawę. Tym razem już z samym masłem, bez oleju MCT. I też nie czuję głodu.

    Mam w planie napisać nowy wpis na temat kawy z masłem itd., czyli kawy bulletproof.

    Często przeglądam stronę Bulletproof Aspreya. Stosuję dużo jego zaleceń, jeśli chodzi o dietę Bulletproof. W sumie gostek mi dużo pomógł, jeśli chodzi o dietę.

    Kupuję u niego systematycznie kawę Upgraded Coffee i olej MCT.

    • stefan

      Ja probowalem z olejem MCT ale efektow nie zauwazylem, smakowo tez, wiec olalem. Dodaje za to do kawy zmieszany cynamon, imbir, gozdziki i kardamon. Taka kawa z rana przed treningiem.daje niezlego kopa.

    • Marcin

      A ile dodawałeś oleju MCT? Ja dodaję tak 2 łyżki (tablespoons) na jedną kawę (pół litra), to jest okolo 30 ml.

      Spróbuję z przyprawami. Kiedyś dodałem cynanom.

  • Paweł

    Skoro interesujesz się rozwojem osobistym i duchowym to może podeślij kilka ciekawych tematów, linków, które ostatnio Cie interesowały, co?

  • stefan

    Rozmawialem z Aspreyem na temat tego ile kosztuje kawa z przesylka. Przesylka wychodzi dolara drozej niz kawa, czyli 20 dolarow za mala paczke i 75 za duza. Troche drogo, pytalem czy bedzie mial w europie i odpowiedzial cos w styly „pracujemy nad tym”

  • Marcin

    Dziwne, co Ci powiedział, że dolara drożej za przesyłkę. Ja ostatnio zapłaciłem za 5lbs około $89.

    Ja robię tak, że kupuję takie duże opakowanie, pakuję próżniowo w woreczki tak, żeby każdy starczył mi na tydzień i trzymam to w zamrażalce.

    Każdą kawę robię z 16 gram ziaren. Dziennie 32 gramy. Więc 5 lbs, co jest równoznaczne około 2260 gram, starcza mi na 70 dni, czyli 10 tygodni, czyli około 2 miesiące 1 tydzień.

    Taka kawa jest dla mnie czymś więcej niż zwykłą kawą, jest w pewnym sensie posiłkiem. Więc przymykam oko na to, że więcej kosztuje niż inne kawy. Wolę zapłacić więcej i mieć coś bardzo dobrej jakości.

    Ale myślę, że na pewno istnieją kawy równie dobrej jakości, tylko po prostu trudno to sprawdzić. A Asprey jakoś tam sprawdził, być może był na tej farmie, od której bierze kawę i zobaczył, jak oni przetwarzają owoce kawy.

    Ja na początku, chyba przez rok, kupowałem kawę Kona, potem się coś popsuła, miałem nieciekawe efekty po wypiciu, typu niestrawność, lekkie bóle głowy. Potem dośc długo piłem kawę z Etiopii. Była OK. I potem przerzuciłem się na Upgraded Coffee.

    Może być nawet tak, że w sklepie obok jest tania kawa i o bardzo dobrej jakości. Asprey w którymś artykule na swojej stronie daje rady co do wyboru kawy.

    • stefan

      Ja teraz wlasnie pije Ethiopie Yirgascheffe, nawet niezla.

    • Marcin

      :) Też piłem tą przed przejściem na Upgraded Coffee. Sprawdzała się przez dłuższy czas.

  • Marcin

    Paweł, odnośnie tych linków, ostatnio jeśli chodzi o rozwój duchowy, to sam robię eksperymenty, rzadko patrzę na innych itd. Dość dużo zrobiłem odkryć, myślę bardzo ciekawych. Wiem, że rzadko ostatnio coś piszę na blogi, ale mam nadzieję, że niedługo zacznę często pisać. O tych odkryciach będę pisał na swoim drugim blogu terapiaduszy.pl.

    Chcę po prostu coś dobrze zgłębić, żeby to dobrze czuć, przed opublikowaniem tego.

    Jeśli chodzi o zdrowie itd., to polecam stronę mercola.com. Również stronę Aspreya.

    W ogóle interesuje mnie ten nurt hackingu, przekraczania granic, jak ja to nazywam.

    Lubię też czytywać Tima Ferrissa. Inspiruje.

    • stefan

      Stron o bio/bodyhackingu jest sporo ale najczesciej sie powtarzaja. Jakis czas temu furore robil Jack Cruse ale okazal sie oszustem.

    • Marcin

      Mi się podoba coraz modniejszy ruch self-trackingu, gdzie ludzie mierzą różne parametry w sobie, nie tylko w ciele, ale i inne, dzięki temu potem mogą je udoskonalać, zmniejszać, zwiększać,

      Jak mamy jakieś coś podane w postaci liczb, łatwo jest potem sprawdzać, co wpływa na zwiększanie lub zmniejszanie danego parametru.

      Bardzo mi się to podejście podoba.

      Główna strona to myślę, że jest ta http://quantifiedself.com/

    • Marcin

      Widzę, że w Polsce też już coś robią w tym kierunku:
      http://www.meetup.com/Quantified-Self-Poland

  • Marcin

    Tutaj ktoś pisze, że kawa Cellini jest pozbawiona mykotoksyny (ochratoksyny).

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ochratoksyna_239370.html

    Np. tutaj jest do kupienia: http://www.inspiracjekawowe.pl/sklep/cellini-classico-1kg-ziarno,p,5,10,51,pr

    Nie znalazłem jednak jakiegoś oświadczenia firmy Cellini, że faktycznie ich kawy są sprawdzane na zawartość ochratoksyny.

    1 kg kosztuje około 120 zł. Jeżeli używałbym tej kawy, na każdy kubek po 16 gram, i 2 kawy dziennie, to takie opakowanie starczyłoby mi na miesiąc. Do tego chodzi koszt masła i oleju MCT.

  • Paweł
  • stefan

    O bardzo fajnie, mysle, ze przesylka do PL ( bo o takiej Marcin pisalem) bedzie tansza.

    Uzywace metalowych filtrow do aeropressa czy na papierowych jedziecie?

    Jak odmierzasz 16 ziaren Marcin?

    • Marcin

      Czyli przesyłka do Polski teraz kosztuje prawie tyle samo, co kawa? Wow.

    • Marcin

      Używasz też Aeropress? Uwielbiam go.

      Ja używam papierowych filtrów, choć przez krótki czas używałem ze stali nierdzewnej. Tego http://tinyurl.com/cx6qts2

      Filtr, przed zepsuciem się, działał super. Ale tak, jak u wielu ludzi, ta siatka odpadła częściowo w moim od tego pierścienia, pomimo tego, że traktowałem go tak, jak zalecają. Może kupię go jeszcze kiedyś, jak udoskonalą.

      :) 16 gram odmierzam wagą kuchenną. Mam taką małą elektroniczną. Waży ona z dokładnością do grama.

  • stefan

    16gram oczywiscie mi chodzilo :D

  • stefan

    Tak, jak juz wczesniej pisalem, przesylka do PL z USA jest drozsza od samej kawy o dolara w wypadku malej paczki i kilku dolarow w wypadku duzej.

    Co do filtrow to mi tez sie odkleila siateczka z boku. Ale mam tez inny filtry firmy ABLE ( w 2 wersjach standard i fine – roznia sie iloscia otworow), ktory wyglada jak podziurkowana blaszka i tego nie da sie popsuc. Ma jednak mniejsza przepuszczalnosc http://ablebrewing.com/products/disk-coffee-filter

    Co do tych 16 g to ile to jest mniej wiecej tych aeropressowych miarek?

    • Marcin

      To źle zrozumiałem z tą opłatą za przesyłkę. Szczególnie jeśli chodzi o tę opłatę za duże opakowanie kawy. Ponad $70 za przesyłkę, bardzo dużo. Ale pewnie on wysyła, jak już, jakąś szybszą, żeby kawa była świeższa.

      Czytałem o tym filtrze ABLE kiedyś, ale jeszcze nie się skusiłem. Sprawdza się ten filtr?

      16 gram to jest jedna miarka. Ja robię tak, że daję jedną miarkę kawy na jedną kawę. Zalewam wtedy w Aeropressie kawę wodą do pełna. Potem dodaję masło, olej MCT, miksuję, i dolewam znowu wody gorącej, miksuję jeszcze raz. Wychodzi około pół litra takiej kawy.

  • Paweł

    Znacie ten produkt Alpha Brain?? Co o nim myslicie??

    • Marcin

      Paweł, ja nie znam tego Alpha Brain. Dzięki. Poczytam o tym.

    • stefan

      Ja jestem raczej przeciwko takim ulepszaczom. O ile kawa to uzywka to zarcie czegos zeby byc madrzejszym nie wydaje mi sie sensowne. Bo potem jezeli ci tego zabraknie w jakiejs sytuacji to wtedy poczujesz sie glupszy albo jakis niekompletny. To typowe bledne kolo, ktore znane jest z rynku suplementow sportowych, ktore pozwalaja podnosic poprzeczke ciagle wyzej. Tylko potem trudno odroznic gdzie tak naprawde zaczynasz sie „ty”, bo jak sie skonczy kasa i suple to wtedy sie okazuje, ze krol jest nagi :)

  • stefan

    ABLE sie sprawdza, co prawda ma mniej otworow niz ten z Kafeologie, bo ten to jak siateczka jest ale za to ABLE jest odporniejszy.

    Przesylka tej kawy z UK do polski, 13 funtow, czyli niewiele taniej ale do 10 paczek koszt jest „flat rate”. Duzych chyba jeszcze nie maja.

    To ja robie jedna kawe z 2 miarek kawy ziarnistej, ale lubie mocna, bo po takiej lepiej sie cwiczy :D

    • Marcin

      Stefan, miałem już przed chwilą kupować to ABLE, ale na razie się wstrzymam. Mam papierowych filtrów zapas na pewno na ponad rok.

      Mi jedna miarka kawy wystarcza. I czuję kopa. Nie chcę też więcej, ze względu na koszty. Zalewam jednak, tak jak pisałem, wodą do pełna, bo w instrukcji piszą, że jak jedna miarka, to zalewać do cyfry 1 komorę. Ja daję jedną miarkę kawy, i zalewam wodą całą komorę, nie tylko do 1.

      Można też stosować tę metodę odwróconą (inverted method). Wtedy pewnie kawa wyjdzie mocniejsza.

  • stefan

    Mi papierowe filtry daja lekki posmak papieru, z metalowym filtrem czuc sama kawe. poza tym papier blokuje sporo olejkow i roznych substancji zawartych w kawie.

    Parze tylko metoda odwrocona, wygodniejsza jest moim zdaniem, nie kapie mi od razu w kubek. Czyli robie odwrocona i mocna :D

    • Marcin

      :) Ok, widzę, że jesteś zaawansowany, jeśli chodzi o Aeropress.

      Tak, zgadza się z tymi olejkami i innymi substancjami zatrzymywanymi przez filtry papierowe. Między innymi dlatego kupiłem ostatnio ten filtr metalowy. Może jednak skuszę się na ten, o którym pisałeś.

      Może przerzucę się na tę odwróconą metodę. Parę razy sprawdzałem, ale powracałem do klasycznej.

  • Pingback: Kawa… zdrowsza z masłem – wrażenia po 2 latach | Przekraczaj Granice

  • http://www.barbellkitchen.pl Dawid

    My z żoną dorzucamy jeszcze łyżeczkę tłuszczu kokosowego i czasami Whay’a (odżywkę białkową z serwatki mleka – najlepiej przyswajalny rodzaj białka dla człowieka). Co prawda Whey podniesie poziom insuliny (ale nie cukru bo go przeciez nie ma w kawie z tluszczem) ale nie tak bardzo jak cukier. Z takich tłustych śniadań polecamy jeszcze awokado zapiekane z jajkiem (prawie sam tłuszcz :) i to omega3)! Jest na naszej stronie. pozdrawiam!

    • Marcin

      Awokado jem w miarę dużo, staram się jeść 2 dziennie. Ale nigdy nie spróbowałem zapiekanego z jajkiem, jem surowe zawsze. Ciekawy pomysł, spróbuję. Zobaczę na Waszej stronie. Dzięki.

  • Anuśka

    witam, zaczęłam pić kawę z masłem jakieś 2 tyg temu. Jest pyszna i rzeczywiście głód zaczynam odczuwać dopiero po ok 4 godz od jej wypicia. Niestety żadnych ubytków na wadze nie zaobserwowałam :( a szkoda bo tak na prawdę to dla mnie był główny powód jej stosowania, zwłaszcza że od długiego czasu nie pijam mleka krowiego z powodu alergii

    • marcinkowal

      Cześć Anuśka. Spróbuj pić dłużej i zaobserwować po np. miesiącu. Z ciekawszych rzeczy, jakie u siebie zauważyłem po ponad 3 latach picia kawy z masłem – i nie tylko, bo uważam, że wpływ duży miało wyeliminowanie z diety pieczywa, zwiększenie spożywania zdrowych tłuszczy, zmniejszenie do minimum węglowodanów – jest to, że od 3 miesięcy jem tylko jeden posiłek dziennie. Nie czuję głodu w ciągu dnia. I moja waga jest stabilna, nie zmniejsza się.

      Głód z czasem możesz zacząć czuć coraz rzadziej. 4 godziny mogą zwiększyć się do 8 i więcej. Ja w tej chwili zazwyczaj nie czuję głodu w ogóle w ciągu dnia, a jem tylko raz dziennie, wieczorem oprócz picia 2 razy kawy z masłem. Wprawdzie od miesiąca już nie piję kawy, tylko coś innego, o czym napiszę wkrótce na blogu, ale dalej miksuję to z 1/4 kostki masła.

      • stefan

        Hej Marcin, powiedz na co teraz pijasz zamiast kawy ;)

        • Marcin Kowal

          Wróciłem do kawy z masłem. 2 miesiące nie piłem wcześniej całkowicie kawy. Napiszę w którymś wpisie, co piłem. W skrócie było to mleko kokosowe zrobione z masła kokosowego, masło zwykłe i kakao.

          • stefan

            No to niezle :D Co sie stalo, ze jednak wrociles? Niedawno jeszczcze pisales : „Przede wszystkim nie czuję już różnicy, jeśli chodzi o poziom energii.
            Nawet rano. Nie potrzebuję kawy na to, żeby przebudzić się. Zauważyłem
            też, że kawa działa nieciekawie na mój układ nerwowy. Jest on, tak to
            czuję, rozszarpywany, pobudzany i wtedy nie może być w swoim naturalnym
            stanie. Nie może wejść w swój naturalny stan. Jest w sztucznym,
            pobudzonym stanie. Myślę, że pijąc systematycznie kawę, utrudniamy
            naszemu układowi nerwowemu działanie zgodnie z programami stworzonymi
            przez Naturę.”

            Co sie stalo, ze postanowiles znowu wbrew naturze? ;)

          • Marcin Kowal

            Powiem szczerze, nie potrafię dać Ci jakiejś sensownej, logicznej odpowiedzi :) . Może te 2 miesiące bez kawy wystarczyły, żeby się jakiś detoks u mnie zrobił. Nie wiem. Lubię kawę. Lubię jednak ten kop, który daje kawa. Po prostu, na razie znowu piję. Nie wiem, jak długo. Na razie dobrze się z tym czuję.

            A Ty pijesz nadal? Z masłem itd.? Może masz coś ciekawego do powiedzenia w tym temacie, to daj znać? Z przyjemnością poczytam.

          • stefan

            Pije nadal, choc tez mialem chwile przerwy w okolicach swiat, gdzies tak z miesiac. Ciekawilo mnie czy to ma znaczenie czy nie ma. Wyszlo, ze jakies tam ma, byc moze chodzi o sam rytual albo nawyk. Podobno takie resety maja wplyw na to, ze potem czuje sie intensywniej wszelkie bodzce jak smak czy moc kawy. Najbardziej podchodza mi odmiany kawy Ethiopia.

          • Marcin Kowal
          • Marcin Kowal

            Jeszcze jedna rzecz. Ten napój, który piłem zamiast kawy czasami piję, jak chcę dodatkowej dawki tłuszczu, a nie chcę pić trzeciej kawy. Jest smaczny, zawiera dużo tłuszczy, malutko węglowodanów.

  • Marcin Kowal

    To jest kontynuacja http://przekraczajgranice.pl/kawa-zdrowsza-z-maslem/#comment-1251327477

    „stefan:
    Pije nadal, choc tez mialem chwile przerwy w okolicach swiat, gdzies tak z miesiac. Ciekawilo mnie czy to ma znaczenie czy nie ma. Wyszlo, ze jakies tam ma, byc moze chodzi o sam rytual albo nawyk. Podobno takie resety maja wplyw na to, ze potem czuje sie intensywniej wszelkie bodzce jak smak czy moc kawy. Najbardziej podchodza mi odmiany kawy Ethiopia.”

    Fajnie, piłem też kawę z Ethiopi itd., jak jeszcze nie kupowałem Bulletproof. Zadowolony byłem, ale w pewnym momencie popsuła się. A że wtedy pojawiła się Bulletproof, to zacząłem ją kupować.

    Na razie dałem sobie spokój z eksperymentowaniem z innymi kawami, jeżeli Bulettproof się sprawdza. Kupuję 5 funtów, pakuję próżniowo, trzymam to w zamrażalce. Myślałem, że smak z czasem będzie gorszy, ale i po 2 miesiącach jest dobra.

    Ostatnio po tych 2 miesiącach przerwy od kawy, spróbowałem innej kawy, ale po tym, jak zacząłem mieć dziwne efekty w brzuchu, których przy Bulletproof nigdy nie miałem, i w ogóle w układzie nerwowym, w pewnym momencie zacząłem tracić świadomość, miałem jakieś dziwne odczucia w rękach itd., postanowiłem wrócić do tej Bulletproof. Nie wiem, co powodowało to, czy coś, co było w tej kawie itd., ale jak przeszedłem na Bulletproof z powrotem, te rzeczy minęły.

    • stefan

      Tez chcialem sprobowac Bulletproof, ale przesylka jest drozsza od samej
      kawy, co wydaje mi sie absurdem. Wiele rzeczy zamawialem ze stanow ale
      nigdy tyle nie placilem. Mozna kupic tez z UK ale tam identycznie
      wychodzi z przesylka. Nie wiem dlaczego. Strasznie mnie neci ta kawa ale
      na razie niestety nie chce podwojnie przeplacac, moze z czasem sie cos
      zmieni albo jakis znajomy ze stanow przywiezie

      ps. fatalne jest
      to logowanie przez ten disqus, ciagle mnie wywala i krzyczy, ze jakis
      konto juz jest choc loguje sie normalnie, tragedia z tym, po co to jest?
      gadac sie odechciewa

      • Marcin Kowal

        No tak, dużo kosztuje ta przesyłka. Może dlatego, że jest to ta pewnie z tych szybkich. Wiadomo, że nie może ta kawa iść z miesiąc.

        Odnośnie disqus, czytałem, że czasami są takie problemy. Ja jak raz się zaloguję, to mi to trzyma, nie muszę powtórnie się logować.

        Ja zainstalowałem na tym blogu disqus, po tym jak poczytałem, jak ludzie to chwalili, że bardzo dobre do zarządzania komentarzami. Wiele blogów ma to.

Copyright © 2011-2014 Marcin Kowal