Technika „Światłość”

Ze 3 lata temu miałem ciekawy sen. Co dziwne miałem go zaraz po zaśnięciu, koło północy. Był to silny energetycznie sen, o wyższych wibracjach, to się po prostu czuje.

W tym śnie byłem w jakimś budynku. Stałem twarzą do otworu drzwiowego i patrzyłem na to, co się dzieje na zewnątrz. Drzwi nie było, albo były otwarte. W pewnym momencie zobaczyłem, jak w moim kierunku idzie agresywny fotel.


Był na zewnątrz tego budynku. Mnóstwo w nim było agresji, chęci zniszczenia mnie. Ja jednak odczuwałem w tym śnie spokój. Podniosłem dłonie na bok, na wysokość serca, wnętrzem do góry,  tak, jak Jezus na poniższym obrazie Giovanni’ego Bellini i zacząłem powtarzać słowoŚwiatłość„, patrząc jednocześnie na zbliżający się fotel. A ten fotel… zaczął po prostu uciekać, jakby się czegoś przestraszył. Nie było we mnie intencji zniszczenia tego fotela. Ani uszkodzenia go, ani nawet wypędzenia. Był we mnie spokój, miłość. Jak się obudziłem, czułem jak energia w moim ciele intensywnie wibruje.

 

 

Dopiero gdzieś po roku doszło do mnie, że w tym śnie mogłem mieć przekazaną technikę, która pomoże mi w moim rozwoju duchowym. Spróbowałem jej. I działała świetnie. Oczywiście, nie wyganiam nią foteli :), ale może na jakimś poziomie wyganiam jakieś negatywne energie. Nie jestem tego pewien w 100%, bo jak na razie nie mam takich zdolności, żeby to sprawdzić. Jedno, co jestem pewien, to to, że już po kilkunastu sekundach stosowania tej techniki, czuję intensywny przepływ energii z góry na dół przez całe moje ciało, taki prysznic energetyczny. Czuję też silną aktywację czakry korony. Po paru minutach czuję zwiększoną wibrację energii w całym moim ciele.

Przyznam, że nie wiem, co jest grane z tą techniką. Wiem, że na niektórych działa podobnie. Spróbujcie, może u Was też pojawią się jakieś ciekawe skutki stosowania tej techniki.

Nigdy nie stosowałem tej techniki systematycznie. Myślę, że mogę zastosować ją w kolejnym eksperymencie. Zatem, kolejny eksperyment, który zaczynam dzisiaj to będzie codzienne stosowanie tej techniki przez minimum 10 min dziennie przez miesiąc, czyli koniec będzie 15 grudnia. Ciekawią mnie efekty.